czwartek, 24 lutego 2011

jamón

Mama przyniosła dziś szynkę, ale nie byle jaką, tylko taką, która przypomniała mi od razu smak Hiszpanii...


Nazywa się to właśnie jamón, a spróbować można w każdym tapas barze. Smak ma bardzo bardzo bardzo charakterystyczny. I już na zawsze będzie mi się on właśnie z Hiszpanią kojarzył!
Ja zajadałam się kanapkami z jamón. Najczęściej to bułki polane od środka oliwą z oliwek + jamón. Pycha!
Tapas bary też bardzo mi się spodobały. To miejsca, gdzie można usiąść i pogadać z kumplem albo ze spokojem podgryzając tapas oglądać mecz.


Ech, no, aż mi się zatęskniło! ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

witaj,
dziękuję za odwiedziny i komentarz. wszystkie są mile widziane :)