czwartek, 30 grudnia 2010

autka

W Gruzji wciąż nie miałam dość wpatrywania się w piękne auta.


Są one tam stare i najczęściej mocno zdezelowane, ale dla mnie to był raj! Stare Łady, Wołgi, Uazy, Kamazy i multum innych.


Właściciele niestety ich nie doceniają. Kiedyś jechaliśmy na stopa Uazem – cieszyłam się bardzo, że się udało!


Mówię do kolesia, który nas zabrał, że ma piękne auto, a on pokazuje mi jakiegoś nowszego dżipa i mówi, że piękny to jest tamten. No, ja doskonale rozumiem, że nie ma to jak nówka, bo sama dobrze wiem, jaka to różnica.


Ale… żal aż bierze, jak sobie pomyślę, że za dziesięć lat te śliczne stare graty znikną całkiem z dróg!



Marzę sobie, żeby mieć jakiś wielki hangar i ocalić choć po jednym z tych dostojnych piękności!









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

witaj,
dziękuję za odwiedziny i komentarz. wszystkie są mile widziane :)